
Po raz kolejny w naszej szkole gościł p. Grabowski. Tym razem jego pasjonująca opowieść dotyczyła Etiopii – jednego z najciekawszych miejsc na Ziemi. W Etiopii krajobrazy zapierają dech w piersiach, a fauna i flora obfituje w okazy, nie występujące nigdzie indziej. To także niezwykła, nieprawdopodobnie różnorodna i kultywowana od wieków kultura.
Ogromne wrażenie na uczniach wywarły informacje o dolinie rzeki Omo, gdzie wszystko jest autentyczne: przyroda, ludzie, ich stroje, a także wioski w których mieszkają. Takich miejsc na świecie zostało niewiele. Niektóre plemiona liczą dziesiątki tysięcy ludzi, inne niespełna 500, kultura każdego jest jednak autentyczna i unikalna. Jednym z najciekawszych jest lud Mursi, który nosi charakterystyczne krążki w wargach. Do Doliny Omo można dotrzeć jedynie w porze suchej i to wyłącznie samochodem terenowym. W porze deszczowej, niektóre wioski są odcięte zupełnie od świata.
Etiopczycy są niezmiernie gościnni. Zaproszenie na ceremonię parzenia kawy jest wyrazem sympatii i zaufania. Kawę parzy się w Etiopii kilka razy dziennie zawsze w ten sam sposób. Na rozgrzane węgle sypie się incense dla odpędzenia złych duchów, następnie wodę gotuje się w specjalnym glinianym dzbanku - jebenie. W tym czasie świeże ziarna kawy gospodyni płucze kilkakrotnie i pali na patelni lub specjalnej blasze, czemu towarzyszy niesamowity zapach. Gorące, świeżo spalone ziarna rozbija się w moździerzu i dodaje do gorącej wody. Kawa gotuje się w jebenie dłuższą chwilę, czasem gospodyni dodaje jeszcze do niej soli, a zamiast mleka dodaje smalec, ale najczęściej pije się czarną. Do małych filiżanek nalewa się napar, po czym zlewa się go ponownie do jebeny i dopiero po chwili nalewa raz jeszcze. Każdy powinien wypić co najmniej trzy takie filiżanki.
Faranji to przybysz, obcokrajowiec, turysta, biały itp. Słowo ewoluowało od czasów obecności Francuzów. Etiopczycy reagują na turystów amokiem. Dzieciaki biegają wkoło pokazując palcami i krzycząc „Faranji! Faranji!” albo „You! You!”, co ma służyć zwróceniu na siebie uwagi i nie jest niczym obraźliwym. Zrobią wielkie oczy, jeśli zaczniesz odpowiadać im po amharsku tym samym: „ante” – do chłopaków, „anczi” – do dziewczyn. Starsi po prostu stoją wokoło i patrzą. Jest to dziwne i krępujące, ale trzeba się przyzwyczaić i pamiętać, ze to tylko ciekawość a nie agresja. Zresztą wystarczy się do takiego przyglądającego się kordonu ludności odezwać, zacząć rozmawiać z jedną osobą, zapytać o drogę – i nagle okaże się, że jest dużo uśmiechu i pozytywnej energii.
Faranji to przybysz, obcokrajowiec, turysta, biały itp. Słowo ewoluowało od czasów obecności Francuzów. Etiopczycy reagują na turystów amokiem. Dzieciaki biegają wkoło pokazując palcami i krzycząc „Faranji! Faranji!” albo „You! You!”, co ma służyć zwróceniu na siebie uwagi i nie jest niczym obraźliwym. Zrobią wielkie oczy, jeśli zaczniesz odpowiadać im po amharsku tym samym: „ante” – do chłopaków, „anczi” – do dziewczyn. Starsi po prostu stoją wokoło i patrzą. Jest to dziwne i krępujące, ale trzeba się przyzwyczaić i pamiętać, ze to tylko ciekawość a nie agresja. Zresztą wystarczy się do takiego przyglądającego się kordonu ludności odezwać, zacząć rozmawiać z jedną osobą, zapytać o drogę – i nagle okaże się, że jest dużo uśmiechu i pozytywnej energii.
Ponad 60% ludności to chrześcijanie, ale część Etiopczyków to muzułmanie, więc warto znać zasady związane z tą religią. W całej Etiopii wszystko się robi prawą ręką i jest to bardzo przestrzegane.
Przed każdym lepszym sklepem, bankiem czy apteką czeka klienta obszukiwanie i użycie wykrywaczy metalu. Na drogach są checkpointy: policja przetrząsa ciężarówki, szukając przemytników.
Biały turysta to chodzący portfel zapomogowy. Należy spodziewać się cen zawyżonych o 1000%. Targować trzeba się wszędzie i o wszystko, ale bez nerwów. I tak biały człowiek nie zejdzie poniżej minimalnej ceny i nie kupi nic po cenie lokalnej.
Kultura w Etiopii bardzo się różni w zależności od regionu. Północ to przebogate zwyczaje, muzyka, stroje i ozdobne parasole, zaś południe to „dzikie” plemiona ze zwyczajami innymi w każdej wiosce. Etiopczycy to niezwykle dumny naród, uważają się za lud wybrany, na każdym kroku podkreślają swoją niezależność i wyższość nad innymi ludami Afryki. Są niezwykle dumni ze swojej wielowiekowej kultury i z wspaniałej historii.
Na zakończenie przepięknej opowieści o Etiopii, pan Grabowski zauroczył nas również widokami z Kenii. Ale o tym dowiemy się już innym razem.
Bożena Włodarczyk
To może cię również zainteresować:
29 stycznia 2026
29 stycznia 2026
26 stycznia 2026
26 stycznia 2026
Kontakt